<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<reviews itemIdentifier="HAZE042">
  <review>
    <reviewbody>Właśnie dzisiaj natknąłem się na białoruski projekt o nazwie Spit It Out. Jeśli by interpretować nazwę jako chęć wyrzucenia z siebie drzemiących lub szalejących emocji oraz danie ujścia muzycznym fascynacjom, to faktycznie nazwa jest adekwatna. Nie zgodziłbym się za to z przyrównaniem tego do negatywnego odruchu wymiotnego. Można by pomyśleć, że o pozytywnym zabarwieniu soniczna regurgitacja będzie miała się blisko hałaśliwej formy. Mimo, że to fałszywa teza, to nie do końca. Artystę odpowiedzialnego za Spit It Out interesują każde muzyczne konstrukcje znajdujące się w ramach ogólno pojętych postprzemysłowych wyrazów dźwiękowych. Projekt ten powstał pięć lat temu i wydał do tej pory trzy płyty. Ostatnia z nich jest promowana znakiem wytwórni Haze i jest materiałym darmowym do ściągnięcia. Płyta "Isolation", która ukazała się 28 października br., to skład 8 kompozycji, które możemy zaszufladkować nie tylko w gatunku ambientowym, ale również rzeczonego industrial (szczególnie w kompozycji "Dying Breed"). Zabrakło natomiast aspektu rytmicznego noise, promowanego przez artystę na poprzednich materiałach. Muzyka przybrała za to więcej elementów magii i można powiedzieć rytualnego sznytu (patrząc na kompozycje jak "Somewhere" czy "Find Me"). Druga ze wspomnianych nosi również znamiona eksperymentalnego ujęcia, co zdecydowanie uatrakcyjnia materiał i rozjaśnia buczącą, zaciemnioną atmosferę płyty. Na płycie wyróżniają się zwłaszcza dwie kompozycje. Jedną z nich jest "Stone Wind", który akurat z kamieniem czy skałą nie ma dla mnie wiele wspólnego. Jest to najbardziej zaawansowany i żywy utwór. Jego konstrukcja opiera się nie tylko na wyciu i szeleście (bardzo cyfrowym) symulującym wiatr, ale jest w nim więcej elektrycznych brzmień, metalicznych zakłóceć i bardziej nowoczesnej fazy niepokoju. Dobrym utworem jest również rozpoczynający płytę "Insulator" - szeleszcząca atmosfera, klasycznie (w gatunku dark ambient) uatrakcyjniona klawiszem przerywana jest jakoby przypadkowymi trzaskami okablowania, nieprawidłowości technicznych czy wreszcie efektem płyty gramofonowej. Prawie 7 minut wprowadzenia zawiera esencję struktur Spit It Out. Konsekwentnie budowane, oparte w pewnym sensie na zaistniałych już systemach projekcji tego gatunku, ale przede wszystkim dalej skutecznie działającego na wyobraźnie. Odbiorcy powolnych emisji dźwięku, a także ci, dla których twórczość Raison D'etre czy Satori jest wyjątkowa na pewno powinni sprawdzić ten materiał.

© Kultura Industrialna.</reviewbody>
    <reviewtitle>Jesteś pewny, że chcesz to wypluć? </reviewtitle>
    <reviewer>h-a-z-e.org</reviewer>
    <reviewdate>2009-06-30 07:30:12</reviewdate>
    <createdate>2009-06-30 07:30:12</createdate>
    <stars>5</stars>
  </review>
  <info>
    <num_reviews>1</num_reviews>
    <avg_rating>5.00</avg_rating>
  </info>
</reviews>

